05:10

W świecie zmysłów

Gdy widzimy płomień odruchowo cofamy rękę - wiemy, że nas oparzy. Słysząc syreny zatykamy uszy; wykrzywiamy się jedząc cytrynę - tak działają nasze zmysły. Znamy konsekwencję wielu czynników otaczającego nas świata i nie zdajemy sobie sprawy, jak długo uczyliśmy się aby właściwie reagować. Dlatego bardzo często nie doceniamy tego,  jak dużą uwagę odgrywają w życiu dziecka narządy zmysłów. Odbierane przez nie bodźce docierają do ośrodkowego układu nerwowego, przekazując informacje o otaczającym nas świecie, umożliwiają poznanie go oraz dają możliwość reagowania na jego cechy i wymagania środowiska. Wszystkie zmysły: słuch, wzrok, smak, węch, dotyk i układ przedsionkowy (zwany dawniej zmysłem równowagi) różnią się od siebie i kształtują się w różnym okresie życia. Każde z nich ma własne receptory (jakby odpowiednie organy), które są nastawione na określony typ bodźców. Bodźce dochodzą do kory mózgowej i przekształcane są w specyficzne odczucia na przykład dźwięku, dotyku czy położenia ciała w środowisku. Dużo osób nie wie, że aby wszystkie narządy zmysłów działały zgodnie muszą one przejść  „długą drogę”, która polega na stopniowym uczeniu się i współdziałaniu wszystkich zmysłów, czyli integracji. Podobnie jak w psychologii rozwojowej wg Maslow’a  musi być zachowana hierarchia potrzeb dziecka to znaczy  jeśli nie będzie ono  miało zapewnionych potrzeb na „podstawowym poziomie” to nie rozwiną się na „wyższym poziomie”. I tak na przykład: po urodzeniu dziecko potrzebuje zabezpieczenia potrzeb fizjologicznych, z biegiem dni wymaga poczucia bezpieczeństwa, miłości, szacunku itp. 

Aby nasze zmysły się wykształciły należy od samego początku zadbać o to aby miały dobry start. Dlatego tak istotne są zabawki jakim bawią się dzieci. Fajnie, jeśli robione są z pasją i zaangażowaniem przez osobę, która zna się na skomplikowanym świecie dziecięcych zmysłów. Takie cuda robi ADIKU - zabawki, gryzaki czy specjalne kocyki służą do rozwoju poszczególnych zmysłów. Weźmy na przykład taką kostkę.  
Niby nic nadzwyczajnego a jednak. Jest bardzo miękka, wykonana z włóczki, która poprzez swoją fakturę pobudza rączki dziecka - zmysł dotyku; przy naciśnięciu szeleści - zmysł słuchu; jest bardzo kolorowa, każda strona kostki ma inny odcień - zmysł wzroku. Można ją powiesić nad łóżeczkiem czy do wózka - zabawa na kilka godzin gwarantowana. Jak działa? Możecie sprawdzić tu: jak działa kostka.

Zanim powstanie Senosrek ADIKU każdy swój projekt konsultuje najpierw ze specjalistką w dziedzinie dzieci: oligofreno pedagogiem, która dzieląc się swoją wiedzą i wieloletnim doświadczeniem nakierowuje na odpowiedni kierunek. Tak powstała np Pani Nietoperkowa, która oprócz szeleszczących skrzydeł i metek do memłania ma doczepiony specjalny gryzak, idealna pomoc w tym okropnych okresie jakim jest ząbkowanie. W ogóle ADIKU ma dużo specjalnych, kolorowych gryzaczków ale o tym osobny post bo jeszcze testujemy :)

 Jeśli przytulaki Sensoraki Was nie przekonują jest jeszcze jedna bardzo fajna opcja - Podusia sensoryczna. Przy niej maluch musi się trochę natrudzić, gdyż niespodzianki są poukrywane :) Ale nie ma tego złego: dziecko szuka, rodzic pije kawe :D

Podsumowując, czarodziejka z ADIKU ma bardzo dużo do zaoferowania a dopiero co zaczyna swoją przygodę z chłonnym dziecięcym rynkiem. Śmiało wchodzi w świat zmysłów i pomaga go odkryć małym ludziom i ich rodzicom. Warto zajrzeć na stronę sklepu; nie bać się pisać i pytać bo wiedza jaką dysponuje jest ogromna.

Jak pisałam wcześniej ADIKU ma też dużo gryzaków ale o tym osobny post :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 elfchochlikimama , Blogger