06:15

chaos

  Pierwszą rzeczą jaką musiałam zrobić to powiedzieć trenerowi czemu mój dzienniczek nagle świeci pustkami. Jak już przetrawił wiadomość o ciąży, to uświadomił mi od kiedy wracamy do pracy.
Nauczona problemami z pierwszej ciąży musiałam zrezygnować z jakiejkolwiek aktywności fizycznej, co nie jest czymś normalnym w moim życiu. O dziwo te dziewięć miesięcy przeleciało nie wiadomo kiedy; bez komplikacji z super wakacjami - wielki ukłon w stronę męża. Całe dziewięć miesięcy bez żadnego planu, nieułożone - totalnie zwariowane i chaotyczne.
  Ponieważ byłam od maja na zwolnieniu postanowiliśmy zrobić mały remont dużego pokoju, który miał się skończyć w czerwcu; aktualnie właśnie wieszają mi szafki w kuchni; w wc zamiast drzwi mam od maja kocyk; łazienka nie ma drzwi ba nie ma nawet ścian ani sufitu - wszystko w płytach. Remont docelowo miał zakończyć się przed porodem, który zaczął się równie niespodziewanie jak niespodziewanie gruchnęła na nas wiadomość, że zostaniemy rodzicami. Pewnej nocy po prostu się zaczęło więc obudziłam męża, aby mu zakomunikować, że musimy się spakować i jechać do szpitala. Usłyszałam tylko zaspane: "Ok. Przytul się i chodź spać". Cały On

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 elfchochlikimama , Blogger